Nigdy nie byłem zwolennikiem sowieckiej motoryzacji i miałem do niej stosunek co najmniej obojętny. Iż kojażył mi się z modelami 49 56 i Planeta. Było to do czasu gdy oczom mym nie pojawił się ИЖ-12 czyli mówiąc po naszemu iż12. Znawcy tematu wiedzą co to jest za maszyna. Co w niej jest wyjątkowego? Może to że wyprodukowano jej tylko 49 sztuk - słownie CZTERDZIEŚCI DZIEWIĘĆ!!! sztuk. Może to że jest poszukiwana w całej europie a może i świecie. Może to że jej cena to 25 000 EURO !!!!. Jedną z tych 49 maszyn mogłem podziwiać dotykać poczuć. Nieskromnie powiem że dostałem propozycję remontu jej silnika. "Ruskiego motoru za 25000EURO!!!". Zdawać by się mogło że prestiżem jest renowacja BMW r75 którego dzisiaj jeździ więcej sztuk niż po zakończeniu produkcji. Dla mnie taka propozycja to zaszczyt a zarazem onieśmielenie. Dla pokazania ten motocykl wygladał zamieszczam zdjęcia.
Strony
- Strona główna
- Zündapp KS601 Elastik - The legend re-born :)
- Odrestaurowane - BMW R68
- Odrestaurowane - BMW R25/2
- Odrestaurowane
- Odrestaurowane - Indian 101 Scout 1928
- Odrestaurowane - Awo 425 Turist
- Koehler Escoffier
- Naprawa zbiornika paliwa
- Renowacja i centrowanie kół szprychowanych
- Szkiełkowanie aluminium i nie tylko.
- Filmy
- Części Jawa Perak
- na sprzedaż - for sale - zu verkaufen - na prodej
- Odrestaurowane MZ Trophy nr 1
- Odrestaurowane Monet Goyon SV6U
- Farba do zbiornika paliwa.
- BMW R2 seria III i V
niedziela, 20 maja 2012
Siedzenia
Oryginalne siedzenia wyglądały naprawdę dobrze i w pierwszych planach miały pozostać oryginalne. Jednak z czasem doszliśmy do wniosku, że nie będą dobrze się komponować z odnowioną resztą motocykla.
Podczas rozbiórki siedzeń okazało się że ktoś wcześniej już w nie ingerował. Brakowało blach dociskających gumowe pokrowce i gąbka w jednym z siedzeń była wymieniana.
Ale od początku. Metalowe stelaże zostały naprawione - pospawane i wyprostowane następnie wypiaskowane i pomalowane proszkowo. Dokupione zostały nowe gumowe pokrowce siedzeń - 250zł/szt. Zaprojektowane wg oryginalnych i wycięte laserowo blachy dociskające. Wszystkie elementy zostały ocynkowane na biało. Wyciąłem nowe gąbki siedzeń. Gąbki są zakładane na stelaże siedzeń, pomiędzy tymi dwoma elementami znajduje się jeszcze lniane płótno zapobiegające wciskaniu się sprężyn w gąbkę. Znalezienie lnianego płótna z oryginalną fakturą okazało się nie lada wyzwaniem.
Po zebraniu tych wszystkich elementów składowych zabrałem się za składanie wszystkiego w całość.
Siedzenie kierowcy zamontowane jest na stałe do motocykla. Natomiast pod tylnym siedzeniem znajduje się blaszany schowek i siedzenie jest demontowalne. Przed otwarciem zapobiega zamek.
Składanie zacząłem od zamontowania elemenów dystansowych tylnego siedzenia, zapobiegają one obijaniu się siedzenia o blachę schowka. Gumowe elementy zostały wymyte a metalowe ocynkowane, po złożeniu w całość zanitowane do blachy siedzenia. Nowa gąbka włożona została w gumę siedzenia, następnie przykryta lnianym płótnem. Ten cały zestaw naciągnąłem na stelaż siedzenia, następnie docisnąłem wszystko 3 blachami i 9 wkrętami M4. Całość wymaga jeszcze tylko wyczyszczenia i bedzie gotowa do założenia na motocykl.
Tyle elementów wchodzi w skład jednego siedzenia:
-stelaż ze sprężynami
-lniane płótno - wyściółka
-gąbka
-gumowy pokrowiec
- 3 blachy dociskające
-9 wkrętów
Podczas rozbiórki siedzeń okazało się że ktoś wcześniej już w nie ingerował. Brakowało blach dociskających gumowe pokrowce i gąbka w jednym z siedzeń była wymieniana.
Ale od początku. Metalowe stelaże zostały naprawione - pospawane i wyprostowane następnie wypiaskowane i pomalowane proszkowo. Dokupione zostały nowe gumowe pokrowce siedzeń - 250zł/szt. Zaprojektowane wg oryginalnych i wycięte laserowo blachy dociskające. Wszystkie elementy zostały ocynkowane na biało. Wyciąłem nowe gąbki siedzeń. Gąbki są zakładane na stelaże siedzeń, pomiędzy tymi dwoma elementami znajduje się jeszcze lniane płótno zapobiegające wciskaniu się sprężyn w gąbkę. Znalezienie lnianego płótna z oryginalną fakturą okazało się nie lada wyzwaniem.
Po zebraniu tych wszystkich elementów składowych zabrałem się za składanie wszystkiego w całość.
Siedzenie kierowcy zamontowane jest na stałe do motocykla. Natomiast pod tylnym siedzeniem znajduje się blaszany schowek i siedzenie jest demontowalne. Przed otwarciem zapobiega zamek.
Składanie zacząłem od zamontowania elemenów dystansowych tylnego siedzenia, zapobiegają one obijaniu się siedzenia o blachę schowka. Gumowe elementy zostały wymyte a metalowe ocynkowane, po złożeniu w całość zanitowane do blachy siedzenia. Nowa gąbka włożona została w gumę siedzenia, następnie przykryta lnianym płótnem. Ten cały zestaw naciągnąłem na stelaż siedzenia, następnie docisnąłem wszystko 3 blachami i 9 wkrętami M4. Całość wymaga jeszcze tylko wyczyszczenia i bedzie gotowa do założenia na motocykl.
Tyle elementów wchodzi w skład jednego siedzenia:
-stelaż ze sprężynami
-lniane płótno - wyściółka
-gąbka
-gumowy pokrowiec
- 3 blachy dociskające
-9 wkrętów
wtorek, 15 maja 2012
Kolekcja marzeń
Fajnie byłoby mieć choć część motocykli ze zdjęć
http://www.hubler.de/galerie/historische_aufnahmen_motorraeder/historische_aufnahmen_motorraeder.htm
Zapraszam do obejrzenia poniższego linka
niedziela, 13 maja 2012
Moto Weteran Bazar Łódź
Słyszałem, czytałem, ale nigdy dotąd nie byłem. Wczoraj korzystając z nadarzającej się okazji zasmakowałem klimatu weterańskiego klimatu bazaru.
Przywiozłem kilka "łupów" do następnego projektu który noszę od jakiegoś czasu w głowie, tym samym kupując te części przeszedłem jak to się mówi "od słów (myśli i planów) do czynów". Narazie nie zdradzam co mi chodzi po głowie, jakie są następne plany. Powiem tylko że poniższe zdjęcia nie oddają nawet w 20% wyglądu i klimatu jaki tworzą części do motocykla z przełomu lat 20 i 30. Na zdjęciach nie widać rozmiarów ale proszą przyjąć że kierownica ma długość 100cm!!! a guma ma długość 20cm! To na mnie robi wrażenie. Nie mam zdjęć ale w bagażniku mam jeszcze 3 koła fartuchowe z lat 20. Podwójna manetka z prawej strony kierownicy to przyspieszenie zapłonu i manetka "gazu". Wtedy nie stosowano "rolgazu".
Przywiozłem kilka "łupów" do następnego projektu który noszę od jakiegoś czasu w głowie, tym samym kupując te części przeszedłem jak to się mówi "od słów (myśli i planów) do czynów". Narazie nie zdradzam co mi chodzi po głowie, jakie są następne plany. Powiem tylko że poniższe zdjęcia nie oddają nawet w 20% wyglądu i klimatu jaki tworzą części do motocykla z przełomu lat 20 i 30. Na zdjęciach nie widać rozmiarów ale proszą przyjąć że kierownica ma długość 100cm!!! a guma ma długość 20cm! To na mnie robi wrażenie. Nie mam zdjęć ale w bagażniku mam jeszcze 3 koła fartuchowe z lat 20. Podwójna manetka z prawej strony kierownicy to przyspieszenie zapłonu i manetka "gazu". Wtedy nie stosowano "rolgazu".
Wszystko zaczyna się od marzeń...
tak było i w tym przypadku.
Znalazłem ciekawy artykuł o właścicielu sokołów 600 i 1000. Przeciętny zjadacz chleba jak większość czytelników bloga. Warto przeczytać jak powstała piękna kolekcja sokołów.
W temacie MZ lekki zastój ze względu na rozpoczynający się sezon motocyklowy. Niemniej jednak trochę się dzieje. Niebawem nowe fotorelacje.
http://www.sokoly.com.pl/
Znalazłem ciekawy artykuł o właścicielu sokołów 600 i 1000. Przeciętny zjadacz chleba jak większość czytelników bloga. Warto przeczytać jak powstała piękna kolekcja sokołów.
W temacie MZ lekki zastój ze względu na rozpoczynający się sezon motocyklowy. Niemniej jednak trochę się dzieje. Niebawem nowe fotorelacje.
http://www.sokoly.com.pl/
Cynkowanie elementów
Wiem, wiem że od miesiąca nic nie pisałem, wiele osób zagladało rządnych nowych informacji o tym co się dzieje w warsztacie i wieści o MZ. Jednak w warsztacie nie wykonywałem nic szczególnego poza sezonowymi pracami związanymi z charakterem firmy.
W pewnym sensie spowolnienie prac przy MZ spowodowane było opóźniającym się oddaniem elementów do ocynkowania. Ponieważ dorabiałem brakujące blachy mocujące gumy do siedzeń i nitowane tulejki mocujące ramkę lampy do obudowy. Ale po kolei.:
Niektóre z elementów motocykla mają powierzchnię pokrytą warstwą cynku, naniesionego w procesie galwanizacji. Są to wszystkie śruby podkładki nakrętki oraz inne najczęściej drobne elementy. Grzechem byłoby tych elementów nie odnowić. Całą trudność przy ich odnawianiu stanowi ich duża ilość oraz małe wymiary. Aby te elementy wyglądały idealnie po cynkowaniu należy je odpowiednio przygotować. Najczęściej te elementy zdjęte po wielu latach z motocykla są pokryte warstwą starego smaru, kurzu, brudu, rdzy, farby niektóre są uskodzone mechanicznie. Wszystkie te mankamenty trzeba usunąć. Wymaga to wiele cierpliwości i pracy. Każdy drobiazg był przezemnie wymyty w rozpuszczalniku, farba została zeskrobana, a na koniec szczotką drucianą na wiertarce wyczyszczony "do gołego". Niektóre śruby i nakrętki miały pokaleczone łby przez niefachowe odkręcanie lub byle jakie narzędzia. Takie przypadki najpierw klepałem małym młoteczkiem w celu usunięcia "skaleczeń" a następnie zapiłowywałem nierówności. W większości przypadków udało się doprowadzić sześciokąty do idealnego stanu. Te które noszą jakieś ślady zostaną zamontowane w mniej widoczne miejsca. Dlaczego nie zastosowałem nowych śrub lub nakrętek? Ponieważ oryginalnie stosowane śruby mają na czołach Napisy ESKA i np śruby M8 mają sześciokąty w rozmiarze 14mm, obecnie dla śrub M8 stosuje się łby 13mm. Osobiście uważam że takie "smaczki" decydują o jakości renowacji.
Ilość elementów przedstawiają poniższe zdjęcia. Jeśli przyjąć na każdy element chociaż 3 minuty to mniej więcej można sobie wyobrazić ilość poświęconego na przygotowanie czasu.
Tutaj widać dorobione blachy do mocowania gumy do siedzeń.
W pewnym sensie spowolnienie prac przy MZ spowodowane było opóźniającym się oddaniem elementów do ocynkowania. Ponieważ dorabiałem brakujące blachy mocujące gumy do siedzeń i nitowane tulejki mocujące ramkę lampy do obudowy. Ale po kolei.:
Niektóre z elementów motocykla mają powierzchnię pokrytą warstwą cynku, naniesionego w procesie galwanizacji. Są to wszystkie śruby podkładki nakrętki oraz inne najczęściej drobne elementy. Grzechem byłoby tych elementów nie odnowić. Całą trudność przy ich odnawianiu stanowi ich duża ilość oraz małe wymiary. Aby te elementy wyglądały idealnie po cynkowaniu należy je odpowiednio przygotować. Najczęściej te elementy zdjęte po wielu latach z motocykla są pokryte warstwą starego smaru, kurzu, brudu, rdzy, farby niektóre są uskodzone mechanicznie. Wszystkie te mankamenty trzeba usunąć. Wymaga to wiele cierpliwości i pracy. Każdy drobiazg był przezemnie wymyty w rozpuszczalniku, farba została zeskrobana, a na koniec szczotką drucianą na wiertarce wyczyszczony "do gołego". Niektóre śruby i nakrętki miały pokaleczone łby przez niefachowe odkręcanie lub byle jakie narzędzia. Takie przypadki najpierw klepałem małym młoteczkiem w celu usunięcia "skaleczeń" a następnie zapiłowywałem nierówności. W większości przypadków udało się doprowadzić sześciokąty do idealnego stanu. Te które noszą jakieś ślady zostaną zamontowane w mniej widoczne miejsca. Dlaczego nie zastosowałem nowych śrub lub nakrętek? Ponieważ oryginalnie stosowane śruby mają na czołach Napisy ESKA i np śruby M8 mają sześciokąty w rozmiarze 14mm, obecnie dla śrub M8 stosuje się łby 13mm. Osobiście uważam że takie "smaczki" decydują o jakości renowacji.
Ilość elementów przedstawiają poniższe zdjęcia. Jeśli przyjąć na każdy element chociaż 3 minuty to mniej więcej można sobie wyobrazić ilość poświęconego na przygotowanie czasu.
Tutaj widać dorobione blachy do mocowania gumy do siedzeń.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















