sobota, 8 października 2016

Tajemnica drewnianego pudełka.....

Rok czasu to trwało, ale ważne że się udało....


..obrotomierz BMW 100% by MC













wtorek, 4 października 2016

BMW R68 FUCK UP na własne życzenie.....

BMW R68....
...ponad 2 lata gości na warsztacie MC. Raz był na wokandzie innym czasem pół roku w ciemnym kącie pod kocem. Ale po wszystkich zakrętach, klawiaturach, tłumikach, etc...etc..wyłoniła się ostatnia prosta.
Silnik zrobiony, skrzynia 3 razy z różnych przyczyn, wyjmowana - zrobiona. Tylko wkręcić korek spustowy i nalać oleju.....Ostatni raz wkręcam korek oleju i .....nie czuję oporu.....kilka śrub w życiu wkręciłem i wcale nie obwiniam się o to że ukręciłem gwint. Nawet się nie zdenerwowałem.....zostawiłem robotę, by zastanowić się przez weekend co z tym dalej zrobić. Może wkręcić na sylikon....:) albo na klej do gwintów...przecież i tak już tego korka nie będę więcej odkręcał.....
Szczerze to zemściło się na mnie to że widziałem że fabryczny gwint M14x1,5 ktoś ukręcił i przerobił na M16. Widziałem to, ale "olałem" pomimo że w skrzyni spawałem -odtwarzałem opór do linki sprzęgła. Doszedłem do wniosku że jak ktoś to przerobił to musi działać.....uprościłem sobie zadanie zostawiając jak jest....
I pomimo że nauczyłem się że ZAWSZE takie uproszczenia kończą się potrójnym nakładem pracy to raz na jakiś czas się trafiają. I dobrze, bo jeszcze mocniej się utwierdzam w tym że NIGDY nie staram się iść na skróty, jak coś jest do zrobienia to trzeba to zrobić i basta!

FUCK UP na własne życzenie

fabryczne M14x1,5 przerobione na M16....

powrót do oryginału.....

jak zwykle w takich przypadkach "kombinacja alpejska"
do stołu frezarki przykręcone imadło w imadło wkręcony stół uchylny, a do stołu uchylnego korpus skrzyni biegów - wszystko jak na kurzej nodze.....


wszystko wypoziomowane a w zasadzie wypionowane.... bo pion oznacza w tym wypadku poziom


pion = poziom


fabryczne M14x1.5

niewykorzystane sytuacje lubią się mścić.....na osi wałka kopniaka wżery na powierzchni po której ślizga się uszczelniacz......

nauczyłem się że jak tego "nie zauważę" to się zemści......


Skrzynia jak do mnie trafiła nic a nic nie chciała współpracować..... ktoś ją poskładał na sztukę....
Z doktoryzowałem się na tej skrzyni....
po udanym "eksperymencie" z naprawą przesuwki 1-2 biegu postanowiłem skorzystać z ostatniej okazji i tym razem świadomie powtórzyć "eksperyment" z przesuwką 3-4 biegu.
Widać zużyte-zaokrąglone powierzchnie przesuwki...


Jak trafiła do mnie ta skrzynia to nie dało się włożyć 2 biegu.... pozatem przy próbie wkładania dwójki zgrzyt był taki ..... ze się ludzie oglądali....
Winę ponosił montaż skrzyni..... ktoś tak ścisnął koła zębate że nie chciały się luźno obracać na wałku....


mozolnie osełką dopasowałem szerokość kół 

tak by się luźno obracały na wałku wyjściowym i zachowany był luz 0.05mm


skrzynia oznaczona "32" wszystkie części z jednego kawałka.


gwint naprawiony powierzchnia pod uszczelkę splanowana, wszystko zrobione w jednym zamocowaniu więc prostopadłość zachowana.


skrzynia byłaby dzisiaj złożona, gdyby nie przeszkodziła mi w tym paczka która dotarła do mnie w trakcie składania.....co było w tej paczce....napiszę niedługo.....
dla podpowiedzi ..... w paczce było wypełnienie drewnianego pudełka MotorsCreator
CDN...

sobota, 1 października 2016

BMW R68

Kolejny temat wreszcie dobiega końca BMW R68


zregenerowana prądnica ładuje jak szalona.....:)

oryginalne śruby ampulowe RIBE, ocynkowana obudowa
 i zgodna z rocznikiem prądnica NORIS L60/6/1500L

podobnie jak zundmagneto NORIS MZahd/R z ręcznym wyprzedzeniem zapłonu

oryginalne tłoki NURAL i przehonowane cylindry

głowice po wymianie prowadnic i frezowaniu zaworów już pracowały przy okazji splanowałem przylgnię 

sympatycznie to wygląda 

zregenerowana klawiatura i nowe osie 

w komplecie z nowymi rolkami 

nowe szklanki popuchaczy


wisienka na torcie... nowe fajki zapłonowe


wtorek, 13 września 2016

Zundapp EM 249 & Magneto BOSCH FF1

Zundapp EM 249 z lat '20 to jeden z następnych projektów. Pomimo że jego kompletność jest jest 95%, to kilku drobiazgów w nim brakuje. Jednym z nich był mechanizm - przerywacz i kowadełko - w iskrowniku. Podejrzewam że ktoś wymontował świadomie ten element po to by unieruchomić motocykl.....jako niesprawny nie został zarekwirowany......w czasie wojny.....A że element był mały to się zapodział....i dzięki temu motocykl zahibernowany dotrwał do naszych czasów. Czasami przeglądając aukcje internetowe przeszukiwałem je w poszukiwaniu właśnie zaginionego elementu. Jako że części iskrowników BOSCH były zunifikowane, to liczyłem że kiedyś uda się wytropić. I się udało, znalazłem ją w lokalnym ogłoszeniu w Niemczech. Udało się kupić. Tania nie była bo kosztowała około 100Euro. Dziś zawitał w drzwiach warsztatu listonosz z przesyłką z Niemiec. Niecierpliwie rozpakowałem, bo choć część na zdjęciu wyglądała podobnie to rozmiar ciężko było ustalić. Chwila prawdy - uff pasuje. Pasuje tak, jakby pochodziła właśnie z tego iskrownika, a może pochodzi?
Mając kompletny iskrownik nie mogłem się powstrzymać przed sprawdzeniem jego sprawności. Nie był bym sobą gdybym tego nie zrobił....
Pierwsza próba.... fiasko..... kilka zabiegów rewitalizacji i przy kilkuosobowej widowni kolejna próba. Jest.... działa, kopie tak że aż ciarki przechodzą.....krótki filmik z próby zapłonu.
ten 90  letni dziadek przetrwał prawdopodobnie w tak doskonałej formie dlatego że ktoś go świadomie popsuł.

dość popularny iskrownik BOSCH FF1, bez "rozdzielacza"

a tu już kompletny....jeden mały element a decyduje że motor żyje lub nie....



filmik z pierwszego "odpalenia"

Razem z iskrownikiem dostałem też koła, jako pierwsze są potrzebne będą by motocykl mógł stanąć o własnych siłach. Leżały już kilka miesięcy czekając na swoją kolej. Impulsem do ich rozebrania był zakup opon. Koła jak koła, przez warsztat MC przewinęły się ich setki..... Te jednak nie są takie zwyczajne jak pozostałe, to koła fartuchowe. Jeden z najstarszych rodzai kół w motocyklach. Ich inność polega na kształcie obręczy. Opona "wczepia" się w obręcz, stąd też często nazywa się ten typ opon "oponami zaczepowymi". Ten typ kół wymaga stosowania w ogumieniu wysokiego ciśnienia rzędu 4-4,5 atmosfery dlatego używane też jest określenie opony wysokociśnieniowe. Wysokie ciśnienie potrzebne jest do dociśnięcia opony do rantu felgi. Przy tym rodzaju ogumienia nie ma mowy o zejściu kolanem do asfaltu w zakręcie. Takie ogumienie stosowane było mniej więcej do końca lat 20. Ci co mnie znają wiedzą że uwielbiam "podramówki", a podramówki to też koła fartuchowe.
Opony zaczepowe należą do prehistorii motoryzacji. I są produkowane specjalnie do weteranów, sprzedawane w wyspecjalizowanych sklepach z zabytkowymi oponami. Próżno szukać ich u lokalnego wulkanizatora. Podejrzewam że nawet nie wiedziałby o jakie opony nam chodzi.
Koszt takiej opony motocyklowej zaczyna się od 600zł/szt a kończy się na ok. 2000zł za oponę z napisem DUNLOP CORD. Ja wybrałem te z firmy ENSIGN. Są w dolnej półce cenowej ale wykonane z bardzo dobrej gumy, w dotyku czuć że to dobry EUROPEJSKI produkt.
od razu widać różnicę w kształcie obręczy.

takie same a jednak inne, 2 różne obręcze. Widać różny rozstaw szprych.  Przednie koło prawdopodobnie jest nie oryginalne, pochodzi z motocykla NSU. 

widok od strony piasty.

i specjalna opona zaczepowa... sprowadzona z Anglii cena 700zł/szt.....

widać rant który wczepia się w obręcz.

kształt bieżnika....

rant i rozmiar. w nawiasie stare oznaczenie

niedziela, 11 września 2016