Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaplatanie koła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaplatanie koła. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2012

Koła....

... koła na początku wyglądały tak:
jak na 44lata nie wyglądały strasznie, niemniej jednak było widać na nich ząb czasu, wżery na aluminium, brud, a także ślady po fachowym zdejmowaniu opony śrubokrętem,

Potem zdjęte zostały opony, ale nie śrubokrętami ... :)

Potem zdjęte szprychy, tzn rozszprychowane.

Bębny zostały wyszkiełkowane:



Widać, a w zasadzie nie widać żadnego progu (zużycia) na wewnętrznej bierzni hamulców - potwierdza to oryginalny przebieg 9000km,


Obręcze odzyskały fabryczny wygląd kosztem kilku długich zimowych wieczorów. Pozbyłem się z nich przede wszystkim pamiątek po mechanikach z przeszłości. Mam nadzieję że już nikt nigdy nie będzie zdejmował z nich opon śrubokrętem. Felgi nie były polerowane na lustro, został na nich oryginalny satynowy półmat (efekt nadany szorstką stroną gąbki zmywaka kuchennego)


Wszyskie elementy układanki czekają na złożenie w całość.



....i zaczęło się składanie....


...najpierw jedno ....


Potem drugie




Teraz koła czekają na nowe łożyska i na centrowanie.