środa, 24 sierpnia 2016

Indian "Cziff" 1946 1200cm3

Kolejny do lekkiej reanimacji.

w całej okazałości 


















CDN....


niedziela, 21 sierpnia 2016

VI Zlot rodzinny 2016 "Sokoły na Suwalszczyźnie"

Tradycją już stało się, że co roku użytkownicy polskich motocykli Sokół spotykają się całymi rodzinami w różnych częściach Polski. W tym roku "meeting" odbył się w sławnej dolinie rzeki Rospudy na Suwalszczyźnie. Było to historyczne spotkanie bo prawdopodobnie NIGDY w powojennej historii Polski nie spotkało się w jednym czasie 13 motocykli Sokół.
Zlot trwa od Piątku do Niedzieli czyli 10 dni. Każdego dnia odbywa się "defilada" - zwiedzanie na kołach najciekawszych zakątków Suwalszczyzny. Był też spływ kajakami rzeką Rospudą.
I ja tam byłem "wino" i miód piłem.....
Społecznym organizatorom wielkie podziękowania za świetną organizację. Brawo WY.

PS. Jeśli ktoś jest na zdjęciu a sobie tego nie życzy - proszę o informację.


Prywatne muzeum fortyfikacji II wojny światowej 


52 tonowa kopuła bunkru raj dla najmłodszych


młody fascynat militariów...


Pałac w Downspudzie. To o tym pałacu powstało powiedzenie 
"Wart Pac pałaca, a pałac Paca"

Stańczyki - mosty kolejowe....


byłem tam pierwszy raz, zrobiły na mnie ogromne wrażenie....


ich wielkość widać gdy się porówna proporcje  człowiek - most....


gdzieś na trasie.....

"Zielone jezioro" - z racji koloru wody.

"Dzieciarnia" pod restauracją Matrioszka.


"Małe Stańczyki" - ta sama trasa kolejowa, taka sama architektura  tylko w mniejszej skali. 

Stańczyki - małe i duże to część trasy kolejowej. Tylko dlaczego nie ma tam torów kolejowych?
Zostały zdemontowane na rozkaz władz ZSRR, w ramach przyjaźni pomiędzy narodami miały być zdemontowane, pochromowane i zwrócone.... jak widać do dzisiaj się galwanizują.



Raz w koszu Zundappa KS750.

a raz w koszu Sokoła 1000 

przystanek gdzieś na trasie 

Szef wszystkich szefów - Stanisław, organizator zamieszania.


Jakiś szczęśliwy CPN, prawdopodobnie szybko nie zobaczy tylu sokołów

parking w Rapie

Piramida w Rapie, grób rodzinny "Farenhajtów" - tych od termometrów.

kolacja na pomoście w dolinie Rospudy....


Ten statek gościł Jana Pawła II w czasie pobytu nad Wigrami. W oddali klasztor

widok z wieży klasztornej

a tu widok na drugą stronę

Punkt widokowy przy restauracji WIDOK

Sokół 1000 i Zundapp KS500 - mój wierny towarzysz podróży

zmoknięci - suszymy się
.
.
.
.

wszystko co dobre szybko się kończy, Zundapp KS500

I Honda CBX 1000 wróciły do docelowego garażu w Krakowie
Koniec jednego 

niedziela, 14 sierpnia 2016

CBX 1000 - ostatnie starcie....

CBX pomimo że już był zrobiony, to wyszło że ma problemy z porannym uruchamianiem. Po kilku dniach trudno się uruchamiał..... Pomimo że gaźniki nie wyglądały na brudne, standardowe czyszczenie dysz  nie przyniosło efektu. Problem tkwił głębiej.  Udało się go zdiagnozować analizując konstrukcję gaźników i rozkład kanałów. Potem każdy kanał był sprawdzony pod kątem drożności. Zalewaliśmy po kolei każdy kanał i sprawdzaliśmy czy "WD40" wypływa drugą stroną.
Udało się odetkać wszystkie.... Motocykl uruchamia się jak przystało na "japonię" czyli z pół obrotu.
CBX jest sprzętem w którym żeby cokolwiek zrobić  najwygodniej jest pochylić silnik. Korzystając z okazji sprawdziłem i wyregulowałem  luzy zaworowe. Motocykl ma potwierdzony niewielki przebieg 10 000 mil. Po serwisie pracuje i jeździ jak przed 37 laty.....czyli jak nowy.





"STIG" - nadworny tester MC - w akcji 

Zundapp KS500 przejechał ze mną bezawaryjnie ponad 400km.... Zaliczył Zlot Rodzinny Motocykli Sokół. Jednak przytrafił mi się incydent że nagle zgasł..... naciśnięcie na klakson i BRAK PRĄDU - wymiana akumulatora na trasie i motor pojechał dalej. Jednak to było usunięcie  skutku. Zundapp pomimo że wyglądało że ma ładowanie to jednak nie do końca tak było.... Pełne ładowanie było w zakresie wolnych i wysokich obrotów. Natomiast w zakresie średnich obrotów ładowanie było nie pełne.....dlaczego tak się działo? Winę za to ponosiło bicie komutatora i odrywanie się szczotek od niego. Przy niskich obrotach szczotka nadążała za wirującym komutatorem, przy średnich obrotach niestety pół obrotu była w powietrzu i nie miała kontaktu. Pomiar bicia wykazał 0.5mm wskazań czujnika. Byłem pewien że wystarczy przeszlifować komutator i będzie ok. Niestety, byłoby za prosto..... Pomiar w kłach wykazał nieosiowość komutatora poniżej 0.1mm. Więc co było przyczyną? Oddałem do wyregulowania regulator napięcia, dotarłem stożki, sprawdziłem czy wpust nie jest za wysoki i jeszcze kilka innych potencjalnych przyczyn. Te zabiegi sprawiły że bicie promieniowe zmniejszyło się poniżej 0.1mm. Dzięki temu ładowanie teraz jest jak przed 79 laty....w chwili kiedy motor opuszczał fabrykę.
Pomiar bicia końcówki wału. poniżej 0.1mm

to samo po korekcie.... bicie na komutatorze >0.1mm