środa, 16 grudnia 2015

Postępy.....BMW R67/2

Zabrałem się za blachy BMW R67/2 a w zasadzie to co z nich zostało po latach intensywnego użytkowania i kowalach którzy próbowali coś z nimi zrobić przede mną
Zabrałem się za nie czem prędzej bo chciałbym to mieć już za sobą. Co prawda na początku miałem do nich negatywne nastawienie, ale chwilę się nad nimi zastanowiłem i uznałem że "Ja wam pokażę....". A że ostatnio chodziłem jakiś wqrwiony to uznałem że zabawa z młotkiem dobrze mi zrobi. To co do tej pory udało mi się uzyskać...



wzmocnienia pałąka jak w oryginale, 

i po złamaniu

Złamany rant błotnika wyprostowałem, u usztywniłem go wkładając w zawinięcie drut spawalniczy.

trudno uwierzyć że to te same błotniki.
gorzej było z tylnymi ....na zdjęciu nie widać ale guz miał więcej niż 10mm

smarki

wymienione na zdrową blachę.

na światło dzienne wyciągnąłem ciężką artylerię - Planishing hammer'a

i tak to wygląda....






jak się dobrze przyjrzeć to widać lustrzane odbicie młotka

pierwsza przymiarka na motocyklu.
zabrakło mi argonu do spawania dlatego nie zaspawałem wszystkiego. jutro wymienię butlę i dalej do dzieła. CDN....




niedziela, 13 grudnia 2015

Indian Four.....& MC Squad....


Kilka motorów widziałem w życiu, ale gdybym nie widział na żywo jak żwawo wkręca się Indian 4 to bym nie uwierzył. Nie uwierzył bym..... proszę zwrócić uwagę jak po delikatnym "przegazowaniu" moment obrotowy wyrywa kierownicę z rąk.....miłego oglądania.

sobota, 12 grudnia 2015

1929....podramówki kocham najbardziej.....kiedyś sobie jakąś kupię.....choćby DKW E200

Indian to zupełnie nowe doświadczenie w pracowni MC. Inna filozofia budowy, sterowania, wymiarowania w calach i całej masy innych rzeczy. Dlatego zostawiliśmy go sobie na deser.... Co prawda podjęliśmy krótką próbę uruchomienia licząc że "a nóż się uda...." Ale jak zwykle u mnie - niestety....coś kichnął coś jakby prychnął ale chęci do pracy nie miał....Trudno. Odstawiłem go na lepsze czasy....Dziś w ramach relaksu, jako odskocznia od tego co lubię, ale tym razem "robię bo muszę" czyli ogarniania blach od BMW R67/2 postanowiłem zmierzyć ciśnienie sprężania w Indianie....Jak pomyślałem tak i zrobiłem. Podpiąłem miernik ciśnienia kopię raz kopię drugi......nic - wskazówka jakby drgnęła, ale nie uniosła się wyżej niż "1". Dawno tak nie miałem.....Nawet przeszło mi przez myśl że czujnik jest zepsuty. Na drugim - przednim cylindrze było jeszcze gorzej. Wskazówka wogle nie drgnęła. Diagnoza? Co może być przyczyną TOTALNEGO braku ciśnienia na 2 cylindrach? Może silnik był zastały, ktoś go rozruszał ale pierścienie są zapieczone, może rysa na cylindrze....ale nawet jakby to coś powinno być. Postanowiłem zdjąć głowice, to nowe doświadczenie używać kluczy w rozmiarze 11/16" czy 7/8". Śruby odkręciły się palcami. Zdjęcie tylnej głowicy nic nie ukazało. Gładź bardzo dobra, zawory ruchome. Inaczej z przednim cylindrem, zdjęcie głowicy pokazało unieruchomiony-uniesiony zawór wydechowy. Ot i powód braku kompresji....
Postanowiłem iść za ciosem, zdjąć cylindry.....jak pomyślałem tak i zrobiłem.
Po podgrzaniu prowadnicy zaworowej ostrożnie wyjąłem zawór. W takim stanie w jakim jest gniazdo i zawór silnik pracować nie będzie, ale jak najbardziej nadaje się do regeneracji. Po wyczyszczeniu przedniego cylindra zastałem taki widok....trochę się rozczarowałem, ale szybko obmyśliłem 2 strategie naprawy.... Myślę że jest duża szansa na powodzenie naprawy, zresztą poza kilkaset złotymi nie ma nic do stracenia. Cylinder i tak jest w takim stanie bezużyteczny....spróbujemy

Gdyby ktoś miał lub wiedział kto ma przedni cylinder do Indiana 101 Scout'a proszę o kontakt.

rdzawy syf po odkręceniu kolektora ssącego, dlatego jestem zwolennikiem zaglądania wszędzie gdzie się da, bo z doświadczenia wiem że wszędzie czyhają niespodzianki....ile mechanizmów tyle niespodzianek....proza życia 

w takim stanie przylgni silnik pracować nie będzie...

"marne szanse" jak powiedziałby Francuz....

marne szanse....


w takiej pozycji zastałem zawory..

to co mnie zaskoczyło to poziome pęknięcie cylindra....poniżej końca gwintów mocujących głowicę.

silnik albo jeździł bez oleju, albo na ubogiej mieszance ......coby nie było tłok zatarty,....

jak wyżej.....tylko druga strona tłoka....

nieprzyzwyczajony jestem do takiego widoku..... ostatnio tylko "płaskie" silniki albo pionowe single.



piątek, 11 grudnia 2015

Na myjni.....

widziałeś kiedyś taki widok?
szpachelka, benzyna ekstrarcyjna, płyn do mycia silników a na koniec myjnia....


tak usuwaliśmy nagromadzony 80 letni brud....
widziałeś kiedyś na myjni taki widok?

po myciu ogołociliśmy ramę do ostatniej śrubki po to, żeby wypolerować oryginalny lakier

po zdjęciu przedniego zawieszenia zastaliśmy taki widok..... zużyta i popękana bieżnia łożyska główki ramy.

oryginalne łożyska nie występują obecnie w handlu....więc kupiliśmy najbliższy dostępny rozmiar 

wewnętrzną średnicę należało powiększyć z fi25 na fi 26.....

więc zaimprowizowaliśmy szlifierkę otworową..... powiększając otwór o 1mm

wszystko pasuje idealnie.....

lepiej niż dobrze. Jestem z tego bardzo zadowolony.

..."no i fajnie"...

czwartek, 10 grudnia 2015

śmiać się czy płakać?

Zawsze jak mam telefon z piaskarni z zapytaniem "czy mają całą szpachlę piaskować" to wiem że będę miał co robić. Tak było w przypadku R68, jeszcze gorzej było w R69, podobnie w R25.... tym razem oddałem błotniki i zbiornik z 2x BMW R67/2. To co zobaczyłem po odebraniu blach z piaskowania wprawiło mnie w zakłopotanie bo nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać.....Lubię klepać blachę nawet bardzo lubię.....ale tych blach chętnie się pozbędę. Jeśli jest ktoś chętny na doprowadzenie ich do ładu to zapraszam do kontaktu telefonicznego.....
BMW R67/2 nr1

BMW R67/2 nr 2 

pałąk zespawany z błotnikiem....

kawałek dalej pospawany pałąk....

z jednej strony spaw a z drugiej dziura.....

wnętrze.....smarki smarki smarki....

łatka....

złamanie z przemieszczeniem.....

krawędzie.....

krawędzie.....powinny być równoległe....

łatka.....to mały pikuś przy reszcie zniszczeń - a to były przednie LEPSZE błotniki

najlepsze dopiero nastąpi.... na zdjęciu nie widać ale ten spaw jest wygarbiony na 10mm

widok z boku.....

zawias. szpara, i krawędź błotnika....dalekie od ideału....

zewnętrzna strona....

jeszcze więcej smarków....

coby tu napisać....."bo lubiał spawać?"

łaty łąty 4 łaty....

drugi błotnik był już naprawiany - to widać, łata na łacie uspawany z puzli,,,,

uniwersalne mocowanie do lampki....zawsze któryś otwór  będzie pasował.....

dziura.....

miejsce na przewody....

wystarczy kilka mocowań przewodu.... lutowane mosiądzem pałąki - fachowiec znał się na robocie ....znał różne techniki naprawy...

zbiornik .....miał przygodę....

dziura.....

dziury pod mocowaniami gum to standard

skrzynka narzędziowa - wyspawany narożnik ...a w drugim dziura....

druga strona...

narożnik....

ktoś odciął - naprawił - pospawał....
Szukam chętnego kto to ogarnie.....
Zundapp KS 500 w oryginalnym stanie....
chociaż ma kilka mankamentów ......ktoś zamocował szkło i odbłyśnik na kit do okien.....

szkło jest założone płaskie....Scintilla a powinno być....

wypukłe.....jak to, tyle że te jest za małe o 10mm

wszędzie są śruby RIBE.....
zdjeliśmy miskę żeby zobaczyć co się w środku dzieje....
silnik wygląda jakby przeszedł remont.....nowe tłoki i ślady honownicy na gładzi....

ale przeszlifować cylindry to każdy może.....uszczelniacze wymienić  na nowe też należy......tylko co z nowego uszcelniacza jak on współpracuje z taką powierzchnią.....
świeżo po remoncie......a już kałuża oleju....

ustawianie bicia promieniowego na szlifierce....

przeszlifowana powierzchnia .....może teraz będzie szczelniej....

kanał pod wpust w idealnym stanie...

oryginalne korkowe sprzęgło....